Beenhakker ma już skład na mecz z Kazachstanem? Boruc - Żewłakow, Jop, Bąk, Bronowicki - Krzynówek, Dudka, Lewandowski, Łobodziński - Żurawski, Saganowski. Tak... >>
Wiadome niusy
2008-01-23
Opinie / Redaktor naczelny DZIENNIKA Robert Krasowski: Nie chodzi o Lisa, ale o Urbańskiego
Tomasz Lis jest wściekły, że jego zarobki stały się sprawą publiczną. Ale wbrew temu, co sądzi, DZIENNIK nie interesuje się jego portfelem, lecz wydawaniem pieniędzy przez telewizję publiczną. Nasz tekst nie mówił o bogactwie Lisa, ale o rozrzutności prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego - pisze redaktor naczelny DZIENNIKA Robert Krasowski.
"Sejmowe komisje śledcze mogą być skutecznym narzędziem w walce z patologiami władzy. Warunek jest jeden: nie można tym narzędziem walić jak cepem. Potrzeba trochę finezji, bo tematów i pytań sejmowym śledczym nie zabraknie" - pisze w DZIENNIKU publicysta TVN Tomasz Sekielski.
"Kiedy Kaczmarka przestała obowiązywać tajemnica państwowa i zaczął mówić wszystko, co wie, okazało się, że zamiast porażających faktów o rzekomych przestępstwach i nadużyciach władzy, niszczeniu demokracji i prowokacjach służb, mamy garść anegdot i plotkarskich donosów. Z jego zeznań wyłania się za to determinacja poprzedniego rządu w walce z korupcją" - pisze w DZIENNIKU znany socjolog Zdzisław Krasnodębski.
Czy Janusz Palikot nie jest znanym w swoim regionie autorem przekrętów w przemyśle spirytusowym, który drogą zręcznej intrygi zajął miejsce Zyty Gilowskiej jako szef lubelskiej Platformy Obywatelskiej, a potem utrwalił swoją pozycję, finansując nielegalnie kampanię tej partii? Pytam, bo każdy może pytać. Robię to w trosce o standardy, w interesie demokracji - pisze w DZIENNIKU publicysta Piotr Zaremba.